piątek, 26 lipca 2013

Astor QUICK'N GO! nr 323 - czyli o kremowej pamarańczce.

Hej,
macie czasami tak, że szukacie odpowiedniego koloru lakieru?
Odpowiedniego w sensie takiego, który będzie w stanie poprawić Wasz (zrujnowany) humor?
Ja mam tak od czasu do czasu ... Na przykład w przypadku tej pomarańczki Astor'a. Pomarańcz jest to ten kolor, który u mnie niweluje stres i negatywne emocje - niektórzy się temu dziwią bo przecież (powinno) być zupełnie odwrotnie, no ale do rzeczy...

Astor QUICK'N GO! 45 sec nr 323 - bo o nim właśnie mowa - to piękna kremowa pomarańczka, bez żadnych, nawet najmniejszych, drobinek. Kolor jest intensywny i wyrazisty, ale nie neonowy. Przepięknie się błyszczy.
Konsystencja w moim odczuciu jest rewelacyjna - nie gęsta, nie rzadka. Nie rozlewa się na skórki. Nie smuży.
Krycie zapewnia nam już jedna (grubsza) warstwa, ale ja tradycyjnie radzę nałożyć dwie cieniutkie.
Schnie BARDZO szybko!
Ze zmywaniem nie ma absolutnie żadnych problemów + nie barwi płytki paznokcia.
Posiada fajny, zaokrąglony pędzelek, którym bez problemu i bardzo precyzyjnie pomalujemy zarówno 'małe' jak i 'duże' paznokcie (aplikacja emalii ma nam zająć jedną sekundę - tak mówi producent ;).
Trwałość określiłabym jako bardzo dobrą - potrafi u mnie w nienaruszonym stanie wytrzymać pięć dni, później końcówki zaczynają się ścierać, a sam lakier może odprysnąć ;).

Buteleczka mieści w sobie 8 ml lakieru i kosztuje coś w granicach 20 zł.

Taka ze mnie gapa, że usunęłam zdjęcia, na których miałam ten lakier na paznokciach (tak zauważyłam to w momencie, kiedy chciałam je tu dodać ;/. Obiecuję, że jak tylko znowu zagości na moich dłoniach to go pokażę w całej okazałości! ;)

Dobrego dnia, M. ;)

EDIT
Nie wytrzymałam. Zmyłam zdobienie jakie miałam i zaaplikowałam swoją ulubioną pomarańczkę.
Oto i ona! ♥




tak mocno lśni, że wszystko się w niej odbija!

piątek, 19 lipca 2013

o ukochanej mięcie ♥

Hej!
Mam Wam do pokazania coś, co darzę absolutną sympatią. Lakier RIMMEL LycraPRO w kolorze peppermint (nr 500) skradł moje serce już na sklepowej półce - taka miłość od pierwszego wejrzenia (jak to z wieloma lakierami u mnie bywa ...).


Jest to typowy kremowy kolor bez żadnych drobinek - czysty miętowy sorbet z odrobiną śmietanki (mniej więcej tak bym ten kolor określiła ;). Rewelacyjny na lato, orzeźwiający i świeży. Konsystencja jest bardzo dobra, lakier nie jest ani zbyt gęsty, ani zbyt rzadki - gęstość idealnie wyważona ;). Pędzelek jest dość duży (mi to zupełnie nie przeszkadza), ale precyzyjny, lekko zaokrąglony na końcu - co nie ukrywam, pomaga w malowaniu nim paznokci. Wielkość pędzelka sprawia, że za jednym pociągnięciem pokrywamy równomiernie kolorem całą płytkę.
Krycie - standardowe. Wystarczą dwie cienkie warstwy (jak ktoś, woli - jedna grubsza też rewelacyjnie daje radę. Wytrzymałość w moim odczuciu ma świetną - może nie wytrzymuje dziesięciu dni jak to jest napisane na buteleczce, ale przez 5, może 6 dni jest bez zarzutu. Wysychanie - tu łapie ode mnie delikatny minus. Mogłoby trwać odrobinę krócej - zdarza się, że i po godzinie/dwóch lubi się odkształcić czy zdrapać.
Ogólne: nie robi smug; łatwo się zmywa; nie odpryskuje; sprawia, że dłonie wyglądają na bardzo zadbane; jest porównywalny z Essie - Mint Candy Apple.





Mimo długiego czasu wysychania ma u mnie ogromną PIĄTKĘ! Ten kolor latem przebija wszystko ♥!

Na to zdjęcie możecie głosować TUTAJ
Miłego dnia,
M. ;)

sobota, 13 lipca 2013

Golden Rose Holiday - głębia oceanu ♥ czyli nr 61!

Hej, dzisiaj mam dla Was mojego drugiego ulubieńca od GR z serii Holiday - piasek z numerkiem 61. Istne cudo. Zakochana w nim jestem niemalże tak samo mocno, jak w tym ♥. Taka tam miłość od pierwszego wejrzenia - w ogóle do piasków (mimo, że posiadam DWA) pałam nieskończoną miłością!

Nr 61 to piękny chaberek o stuprocentowo matowym wykończeniu. Do idealnego krycia w zupełności wystarczą dwie warstwy. Zarówno pędzelek jak i konsystencja lakieru bardzo chętnie współpracuje ;).
Jego wytrzymałość jest bardzo zadowalająca - u mnie trzyma się bez problemu ponad tydzień ;).
Schnie w dobrym tempie - po piętnastu minutach możemy już normalnie funkcjonować (ale wiadomo, lepiej poczekać troszkę dłużej ;). Jeśli chodzi o zmywanie - nie robi problemów, wystarczy wacik przytrzymać na paznokciu kilka chwil, nie odbarwia też płytki paznokcia mimo mocnego koloru.
W skali od 1 do 5 - ja oceniam go na 5! Nie mam wobec niego żadnych zastrzeżeń ;).
Sami zobaczcie ... jest po prostu śliczny ;).






PS. Bardzo ciężko uchwycić jego kolor O.o ... chyba najbardziej uchwycony jest na tym (słabym) zdjęciu:



Miłego dnia!
M. ;)

czwartek, 11 lipca 2013

Golden Rose Holiday - aniołek ♥ czyli nr 63!

Hej,
mam dla Was dzisiaj zdjęcia lakieru, który gości na moich paznokciach od dobrych dwóch tygodni ;).
Mówię o lakierze z serii Holiday od GR. Numerek 63 skradł moje serce kiedy tylko go zobaczyłam ♥. Jest taki delikatny, dziewczęcy, idealny na każdą porę roku, pięknie komponuje się z opaloną skórą.
Moją opinię na jego temat znajdziecie dwa posty niżej ;).

Z daleka i bez wystarczającej ostrości jest zwyczajny:



W słońcu jednak wygląda po prostu cudownie!




Co o nim myślicie? ;)
Miłego dnia, M.

wtorek, 9 lipca 2013

nailpolish - love it! ♥

Cześć!
Każdy słyszał już o nowych lakierach Golden Rose z serii Holiday. Co prawda mam je już od kilkunastu dni, ale nie mogłam się zebrać do napisania o nich ;).
Do wyboru jest wiele kolorów - mnie zauroczyły dwa: piękny, delikatny róż nr 63 oraz cudny, głęboki chaber nr 61. Oba lakiery to prezent urodzinowy od mojego CUDOWNEGO chłopaka ♥.

Ale po kolei ...
To możecie przeczytać na stronie GR:
Seria zawiera 17 modnych odcieni o matowym wykończeniu. Lakiery o numeracji 51-60 to połyskujące drobinki brokatu, natomiast kolory o numeracji 61-67 to lakiery o efekcie cukrowej posypki.

Nie należy używać bazy pod lakier. Zaleca się nałożenie dwóch cienkich warstw. Po nałożeniu pierwszej należy odczekać kilka minut do dokładnego wyschnięcia, a następnie nałożyć kolejną warstwę. Lakier zapewnia długotrwałe, matowe wykończenie z efektem cukrowej posypki.


źródło: http://www.goldenrose.pl
Mi zdecydowanie bardziej podpasował efekt cukrowej posypki niż połyskujący brokat.

Cena mnie zachwyciła - 12,90 zł za 11 ml. CUDO! ♥

MOJA OPINIA:
KOLOR - rewelacyjny, nasycony, żywy; po wyschnięciu piękny mat;
KRYCIE - standardowo: dwie cienkie warstwy
WYTRZYMAŁOŚĆ - świetna, na moich paznokciach wytrzymuje bez żadnych uszczerbków 7, niekiedy 9 dni -> wcześniej nigdy żaden lakier tyle nie dał rady ;)!
KONSYSTENCJA - łatwa do malowania, nie rozlewa się na skórki; ze względu na piaskowy efekt jaki daje lakier, nie jest łatwo określić jego konsystencję
WYSYCHANIE - zajmuje dosłownie moment, wiadomo pierwsza warstwa już ciągu minuty jest sucha, druga potrzebuje trochę więcej - mimo to, po ok. 15 minutach możemy już normalnie funkcjonować
CENA - 12,90 zł za 11 ml
DOSTĘPNOŚĆ - każde stoisko GR, sklep internetowy GR, małe sklepiki kosmetyczne

OGÓLNA OCENA - 5/5

Który kolor chcielibyście zobaczyć na paznokciach jako pierwszy? 61 czy 63? ;)

Co do lakierów - próbowałyście? Polubiłyście? Czy może wręcz przeciwnie - w żadnym stopniu nie podzielacie mojego entuzjazmu? ;)


Pozdrawiam, M. ;)