środa, 4 lutego 2015

Right said red

Lakiery Sally Hansen słyną ze swojej dobrej jakości
i świetnej trwałości.
Od dawna szukałam idealnej czerwieni. Idealnej czyli takiej, która jest elegancka, pasuje do wszystkiego i nie działa jak płachta na byka. Po kilku nieudanych próbach trafiłam na
Right Said Red (570) od Sally Hansen
z serii Complete Salon Manicure.

W mojej opinii ta czerwień pasuje do każdej stylizacji, nieważne czy eleganckiej czy swobodnej. Jest po prostu uniwersalna.

Świetna konsystencja (nie rozlewa się na skórki) sprawia, że malowanie tym lakierem to sama przyjemność. Dodatkowo schnie w ekstremalnie szybkim tempie.
Trwałość, jak na zwykły lakier jest zdecydowanie zadowalająca. W moim przypadku, wytrzymał na paznokciach w nienaruszonym stanie pięć dni.
Szóstego dnia pojawiły się delikatnie starte końcówki.
 Za buteleczkę o pojemności 14,7 ml (bardzo dużej, nie ukrywam) zapłacimy ok. 30 zł - ale trzeba przyznać, że warto.

Na poniższych zdjęciach trzy warstwy lakieru, choć dwie zdecydowanie dają zadowalający efekt.